RECENZJA FILMU "BOHEMIAN RHAPSODY" – o zespole, który nigdy nie umrze

26 sty 2019


Witajcie kochani.
Dziś przychodzę do Was z recenzją filmu o bardzo słynnym zespole, który nosi nazwę Queen. Kinowy przebój na podstawie ich kariery i popularności to "Bohemian Rapsody„. Wpis na jego temat pojawia się szybciej, niż ostatnie recenzje, ale no jakoś wyszło, że moim zdaniem jest zwyczajnie świetny  i sama nie mogłam się doczekać. Obejrzałam go razem z siostrą w kinie i bardzo mnie zaszokował swoją emisją. Na początku byłam pół na pół nastawiona i się zastanawiałam, czy iść na niego do kina czy po prostu poczekać i obejrzeć w internecie. Ale po zobaczeniu zwiastun oraz krótkim namyśle postanowiłam, że jednak pójdę do kina, ponieważ ten zespół też jest moim ulubionym i mogę go słuchać zawsze, bo mi poprawia humor. Chociaż to muzyka bardziej dosyć ciężka, jednak ostatnio taką polubiłam i innej prawie nie słucham. Queen to zespół, który chyba każda osoba zna i słuchała chociaż jeden raz, a jeśli nie kojarzy jego nazwy to skojarzy którąkolwiek z piosenek i wtedy powie, że jednak ją zna. Zespół, którym był Queen nie jest zwyczajny, tak jak inne zespoły z lat 70 czy 80, ponieważ niektóre z nich zostały zapomniane, a o Queen każdy słyszy i każdy mówi i moim zdaniem ten zespół nigdy nie przeminie.



Bardzo spisały się osoby odpowiedzialne za soundtrack tej produkcji, ponieważ wybrały świetne piosenki Queen i ich bardzo znane numery. Chociaż była jedna, której nie kojarzyłam, bo nie słuchałam jeszcze wszystkich albumów, ale pozostałe śpiewałam w kinie jak szalona, ponieważ nie dało się ich nie śpiewać. Film opisał życie Freddiego takie jakie najprawdopodobniej właśnie było, bo nie znam jego życia aż tak dokładnie i nikt nie zna jego życia dosłownie, nie wiem też czy wszystkie te sceny były dosłownie opisane, ale moim zdaniem reżyser ukazał życie Freddiego bardzo dobrze, chociaż jego życie było krótkie aż za krótkie. Bardzo podobały mi się sceny, gdzie można było zobaczyć, jak popularne piosenki Queen powstawały i kto je wymyślił, bo jeden fakt o Queen jest taki, że nie wszystkie piosenki napisał Freddi. Aktorów do filmu wybrali moim zdaniem perfekcyjnie, wszyscy byli podobni do swoich prawdziwych odpowiedników. Przed obejrzeniem tego filmu nie wiedziałam za dużo o Queen i o Freddim, ale gdy dzięki ekranizacji dowiedziałam się bardzo dużo i zebrałam wiele informacji. Niektórzy mawiali, że znali Freddiego w wieku nastoletnim: że był alkoholikiem, ćpunem, arogantem i gejem, ale my go dobrze nie znaliśmy i już niestety nie poznamy, więc nie możemy tak o nim mówić i nie powinniśmy wyrażać swojej opinii o osobie, której nie znaliśmy. Jeśli chodzi o mnie to ja uważam, że tak był taką osobą, ale za to co dobrego zrobił i za to, że utworzył taką grupę, jaką była Queen, której słuchał każdy i słucha do tej pory. Jestem z niego dumna, bo nie każdy wokalista lub zespół potrafi stworzyć coś tak niepowtarzalnego i niezapomnianego. Jestem również zdania, że żaden film w tym roku nie przebije tego. A jak podobał się on Wam, jeśli oczywiście go oglądaliście? Podzielcie się opinią w komentarzu. A jeśli nie oglądaliście, to czy macie zamiar?



OPIS: Porywająca opowieść o zespole Queen, jego muzyce i niezwykłym wokaliście Freddiem Mercurym, który przełamując stereotypy i konwencje, zdobył uwielbienie niezliczonych fanów. Film ukazuje błyskotliwą karierę zespołu, który dzięki ikonicznym utworom i rewolucyjnemu brzmieniu wspiął się na szczyty sławy, dopóki skandalizujący styl życia Mercury’ego nie postawił wszystkiego pod znakiem zapytania. Triumfalny powrót zespołu podczas koncertu na rzecz Live Aid z udziałem cierpiącego na śmiertelną chorobę Mercury’ego wszedł na trwałe do historii muzyki rockowej i po dziś dzień stanowi źródło inspiracji dla wszystkich tych, którzy czują się inni, niepoprawnych marzycieli i wielbicieli muzyki na całym świecie. 


Gatunek: biograficzny, dramat, muzyczny 
Produkcja: USA 
Rok produkcji: 23 pażdziernik 2018 
Reżyseria: Bryan Singer 
Scenariusz: Anthony McCarten 


0

RECENZJA KSIĄŻKI “CZEŚĆ, CO SŁYCHAĆ?" – Magdalena Witkiewicz

19 sty 2019


Witajcie, moi drodzy! 
Dziś chciałabym Wam przedstawić bardzo interesującą książkę od Magdaleny Witkiewicz. Kupiłam ją ponad 5 miesięcy temu w Polskim sklepie, gdzie są czasem książki różnego rodzaju. Od propozycji dla dzieci do horrorów. Ja nabyłam wyżej wspomnianą pozycję tylko po to, by przekonać się jaka to będzie lektura i jak będzie mi się czytało taką książkę. Powiem szczerze, że ciężko mi szło przebrnięcie przez nią. Na początku nie mogłam się wciągnąć. I gdy ją kupiłam to nie widziałam, że to będzie opowieść o czterdziestolatce, ale i tak mi się bardzo podobała. Potem jak się wciągnęłam to przeczytałam w jednym maratonie 24-godzinnym i miałam małego książkowego kaca.
Ta pozycja była, krótko mówiąc, bardzo fajna. Wprawdzie temat nie był przyjemny, ale i tak do połowy książki była interesująca. Pod koniec niestety nastała czysta masakra, bo dowiedzieliśmy się o takiej sprawie, której nigdy bym się nie spodziewała. Książka jest zaskakująca i zarazem przyjemna do czytania, aczkolwiek posiada również smutne momenty. Opisane są sytuacje, które mogą przytrafić się każdej kobiecie i one są bardzo ciekawie opisane. Końcówka sprawiła, że się trochę popłakałam, ponieważ sytuacja jaka się tam zdarzyła sprawiła, że mi się zrobiło smutno. Nie mogłam opanować łez i nie sądzę, by jakakolwiek kobieta potrafiła zrobić to w takiej sytuacji. Każdy rozdział kończył się czymś, co wręcz prowokowało do czytania dalej. Główna bohaterka była, według mnie, super. Jej postać została wykreowana na bardzo interesującą kobietę, która wiedziała, co chce. Czasem jednak powinna przemyśleć, co robi. Jeśli chodzi o życie małżeńskie to ja się na nim nie znam, ponieważ jestem jeszcze za młoda, ale gdy czytałam tę książkę to odrobinę się w nie wczułam, bo, no wszystko jest możliwe. Główna bohaterka miała przyjaciółki, które były całkowicie różnorodne: jedna chciała być wiecznie piękna, jedna była młodą matką... Miały inne nieprzyjemne i też przyjemne sytuacje, ale jak to się mówi: gdy jednemu się nie udaje, to drugiemu się udai właśnie to powiedzenie bardzo pasuje w tej sytuacji. Na końcu książki spodobały mi się też listy od głównej bohaterki do osób, które były z nią bardzo związane.





Na koniec mam dla Was małe PODSUMOWANIE STYCZNIA:

  • Przeczytałam jedną książkę, którą były „Polskie Morderczynie", Katarzyny Bondy. Bardzo mi się spodobała, aczkolwiek spodziewałam się czegoś innego, bo miała opisywać tytułowe morderczynie, natomiast ja czytałam o kobietach, które zostały skrzywdzone i tylko się broniły. Może ze trzy sprawy były ułożone tak, że pewne przedstawicielki naszej płci zrobiły to, nie broniąc się, tylko z innych powodów. Jeśli jednak ktoś lubi czytać o takich sprawach to polecam tę pozycję.
  • Łącznie stron w tym miesiącu przeczytałam 509, wrzuciłam też jeden post, którym była recenzja „Egzorcysty",
  • a obecnie czytam  ,,Queen Królewska Historia", Marka Blake'a. 

Jedno pytanie, które skieruje do was jest takie: czy gdybyście mieli piękną rodzinę czyli dzieci, męża to byście kiedykolwiek pomyśleli, by poczuć jakieś motylki w brzuchu od nowa? W komentarzu dzielcie się swoimi opiniami, będę za nie bardzo wdzięczna.





OPIS: Dziś wiem i widzę już nieco więcej. Nauczyłam się patrzeć, ale umiem też przymykać oczy. Ze strachu, że popełnię błąd. Jestem taka jak inne, to wiem na pewno. Matki, żony i kochanki. Kobiety w połowie życia. Mądrzejsze niż 20 lat temu, ale za to z bagażem doświadczeń. Pełne głęboko skrywanych tajemnic, o które nikt nas nie podejrzewa. Czasem tęsknię za czymś, czego nie potrafię nazwać, uśmiecham się do ludzi, chociaż w sercu mam bałagan. Może coś tracę, zyskując spokój. Bardzo dbam, by nie padły słowa, których nie można wymazać. Nigdy jednak nie przyszło mi do głowy, jak niebezpieczne może być: „Cześć, co słychać”…





Tytuł:  Cześć, co słychać?
Autor: Magdalena Witkiewicz
Ilość stron: 299
Wydawnictwo: Filia
Kategoria: Literatura obyczajowa, romans
Wydanie:  27 kwietnia 2016




   


2

RECENZJA KSIĄŻKI “ED I LORRAINE WARREN DEMONOLODZY" - Gerald Brittle

12 sty 2019


Witajcie moi drodzy, w dzisiejszym poście chciałabym zrecenzować książkę, która opisuje wydarzenia, będące inspiracją do filmów, takich jak Obecność i Obecność 2. Są w niej opisane relacje spraw prowadzonych przez małżeństwo Warrenów. 

Ta książka to bardzo fajna pozycja dla osób, które są zainteresowane postaciami, takimi jak właśnie Ed i Lorraine Warren oraz światem nadnaturalnym. Świetnie opisuje ona życie już zmarłego niestety Eda, który był demonologiem i jego żony, medium Lorraine. Tematy poruszone w powieści są bardzo interesujące, ponieważ możemy się dużo dowiedzieć o świecie poza ludzkim, poznać różne historie bardzo wielu ludzi, jak i demonów lub duchów. Daje ona też możliwość aby dowiedzieć się jak rozpoznać różne zjawiska. Niektóre historie są tak bardzo dziwnie napisane, że jak się je czyta to aż strach w nie uwierzyć. Końcówka bardzo mnie wciągnęła i aż nie miałam ochoty odkładać jej, by pójść spać. Polecam tę książkę osobom, które nie wierzą w coś, czego nie zobaczą na własne oczy. Czytelnicy posiadający zbyt wybujałą wyobraźnie mogę skończyć z koszmarami, żywcem wyjętymi z powieści.  




Lata, w których obracamy się podczas czytania, to 70, więc ponad 40 lat temu, ale jeśli popatrzymy na to z innej strony to nie liczy się kiedy coś się zdarzyło. W książce bardziej chodzi o kwestie religijną i wiarę w istoty pozaziemskie. Oczywiście każdy może powiedzieć, że to bzdura, ale osoby wierzące i tak będą myśleć inaczej niż ateiści. Ja nie wierzę w coś, czego nie zobaczę na własne oczy. Jeśli chodzi o historie opisane w książce to nie mówię im nie, bo prawdopodobne to wszystko wydarzyło się naprawdę. Przeczytałam ją nie dlatego, by uwierzyć, ale dlatego, bo interesuje się takimi rzeczami i lubię czytać oraz pogłębiać moją wiedzę na tematy dotyczące opętań, duchów oraz tego typów. Polecam tę pozycję wszystkim, którzy zwyczajnie się nie boją oraz interesują się okultyzmem i opętaniami.

Jeśli czytaliście tę książkę to podzielcie się wrażeniami i opiniami w komentarzu. Bardzo będę za nie wdzięczna i napewno będzie mi miło je czytać i Wam odpisywać. A jeśli byście mieli jakieś podobne książki do polecenia, to bardzo proszę proponujcie mi je w komentarzu, bo jestem bardzo ciekawa innych książek o takiej tematyce.


OPIS: Uważasz, że duchy są zwykle odpowiedzialne za nawiedzenia starych i opuszczonych domów?  Nic nie wiesz o świecie duchów.  Myślisz, że laleczki są słodkie i niewinne? Historia opętanej lalki Annabelle zmusi cię do tego, żeby zastanowić się nad tym raz jeszcze. Straszą cię dziwne hałasy, trzaskanie drzwiami i niepokojące dźwięki? Naprawdę przerazi cię historia o poltergeiście z Enfield. Książka Demonolodzy, która przez wiele tygodni znajdowała się na liście bestsellerów „New York Timesa”, ujawnia zdumiewające mechanizmy, które kryją się za wydarzeniami nadprzyrodzonymi i wyjaśnia, dlaczego opętanie czy nawiedzenie może spotkać każdego z nas. To wstrząsające archiwum Warrenów, wybitnych amerykańskich demonologów, tropicieli zjawisk mrożących krew w żyłach, jest dowodem na to, jak niewiele wiemy o świecie duchowym. Opisane tu wydarzenia stały się inspiracją dla twórców filmów Obecność i Obecność 2. Edward i Lorraine Warren – wybitni specjaliści w zakresie demonologii, nawiedzeń, opętań, egzorcyzmów. Z ich doświadczenia korzystał między innymi Kościół katolicki w Stanach Zjednoczonych (Ed był jedynym świeckim demonologiem uznawanym przez Watykan). Wspólnie przebadali tysiące niesamowitych przypadków nawiedzeń i prowadzili najgłośniejsze śledztwa dotyczące opętań, m. in. Amityville (1976), nawiedzenie domu rodziny Snedekerów w Southington (1986-88, na podstawie tych wydarzeń powstał film Udręczeni), Perronów w Harrisville (1970, film Obecność) czy Smurlów w Pittston (1985-1987, film Nawiedzony dom). Po śmierci Eda w 2006 roku, jego żona kontynuuje ich wspólne dzieło. „Moje przygotowanie do roli opierało się przede wszystkim na książce Demonolodzy. Historie tam opisane przeraziły mnie. Do szpiku kości”. — Vera Farmiga, aktorka nominowana do Oskara, odtwórczyni roli Lorraine Warren w filmie Obecność.




Tytuł: 
Ed i Lorraine Warren Demonolodzy
Autor: Gerald Brittle
Ilość stron: 389 
Wydawnictwo: Esprit
Kategoria: Literatura faktu, biografia
Wydanie: 15 lipca 2016


0

RECENZJA KSIĄŻKI “ZAUFAJ MI" – Anna Bellon

9 sty 2019


Dni mijają jak szalone, godziny przepływają przez palce niczym piasek, a ja zamiast trzy dni temu, piszę tę recenzję dopiero dziś. Nie martwcie się jednak: to nie jest słomiany zapał, tylko natłok obowiązków, który przeciągnął mnie po asfalcie dób, kończąc pierwszy miesiąc nowego roku z uderzeniem, namawiającym do myślenia „co się tu, do cholery, stało”. 
To samo wrażenie kilka miesięcy temu zostawiła u mnie książka, o której postanowiłam Wam dziś opowiedzieć.

Drodzy czytelnicy, przedstawiam Wam „Zaufaj Mi” autorstwa Anny Bellon.

Przechodząc już do części z recenzją, muszę powiedzieć, że okładka tej książki jest przepiękna. Zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia i po dziś dzień wzdycham za każdym razem, gdy mój wzrok odruchowo powędruje na półkę. Wielkie brawa dla wydawnictwa, bo mało kiedy jakakolwiek książka sprawia, że przez samo spojrzenie pojawia się u mnie ten efekt „Wow”. Niestety jednak pora na szczerą prawdę: na okładce wspomniane wrażenie się kończy.
Zaufaj Mito następna część serii o młodych muzykach, którzy kolejny raz wracają do nas z dalszą częścią swoich przygód. Tym razem dostajemy wgląd do życia Milesa, który po rozstaniu z dziewczyną skupia się na karierze. Niestety trasa w pewnym momencie dobiega końca, a on zmuszony jest wrócić do szarej rzeczywistości, w której jest sam. Książka rozpoczyna się wspomnieniem pierwszego poznania jego oraz Kacey — kuzynki Kylera, czyli najlepszego przyjaciela Milesa oraz jednego z członków The Last Regret. Miles oraz Kacey śpią ze sobą w noc po weselu wyżej wspomnianego chłopaka oraz jego szkolnej miłości, jak i wokalistki zespołu. Tamta okazja staje się powodem, dla którego główni bohaterowie Zaufaj Miunikają się niczym ognia, jednak desperacja młodej studentki zmusza ją do przyjęcia oferty pomocy od Milesa, w związku z mieszkaniem. Początkowa niezręczność, zakrapiana wspomnieniami pewnej weselnej nocy stanowi początek ich wspólnej drogi, w której nie zabrakło młodzieńczych pragnień w strefie seksualnej oraz gamy najróżniejszych emocji.




Największym problemem, który mam do tej pozycji to wykpienie przez autorkę oryginalnego zamysłu na serię. Muzyka bowiem grała tu czwarte skrzypce, co jest według mnie wręcz niedopuszczalne, skoro miała ona nawiązywać właśnie do pasji całego zespołu, ich sławy oraz jej ciężaru. Nie mogę też odpuścić sobie wspomnienia faktu, że ta książka naprawdę na każdym kroku przypominała opowiadanie. Gołym okiem widać zapychacze, które na celu miały tylko dodać stron, a prawdziwa afera zaczyna się dopiero na ostatnich kilku kartkach. 

Nie ukrywam jednak, że mimo wszystko niesamowicie przypadło mi do gustu całe uniwersum oraz otoczenie, stworzone przez Annę Bellon. Bohaterowie, a już w szczególności cały ród rodziny Seymour, to perły jedyne w swoim rodzaju i dałabym naprawdę wiele, aby mieć takich ludzi wokół siebie. Czytelnik jest w stanie podarować im masę sympatii, nawet jeśli w trzecim tomie pojawiają się sporadycznie. Jeśli mam być szczera: chętnie kupiłabym kolejną książkę tej autorki, jeśli w całości poświęcona byłaby właśnie tej rodzinie. 

Podsumowując: Zaufaj Mijest kolejną częścią serii opowiadań, która odkopana została z internetu, aby potem zostać przerobiona na papierowy twór. Chociaż fabuła jest dość niewymagająca, całość fajnie się czyta, a styl autorki jest niesamowicie prosty, śmiem twierdzić, że pozycja ta nie powinna w ogóle opuszczać Wattpada. 




OPIS: Najpiękniejsze rzeczy przydarzają się nam, gdy zupełnie się ich nie spodziewamy. Miles rozstał się z dziewczyną, kiedy The Last Regret było u szczytu sławy. Korzystał z wolności i nie szukał nowego uczucia, a już na pewno nie spodziewał się, że jedna szalona noc spędzona z kuzynką najlepszego kumpla zmieni w jego życiu niemal wszystko.
Dla Kacey wyjazd na studia do Pittsburgha miał być nowym początkiem. Zostawiła za sobą trudny okres liceum oraz okrutnych rówieśników, którzy przez lata zamieniali jej życie w piekło. Chwile spędzone w towarzystwie Milesa były jak narkotyk, ale dla dziewczyny to było za mało – pragnęła pewności, że tym razem nie będzie cierpieć. Czy Kacey i Miles pozwolą się porwać uczuciu, które spadnie na nich tak niespodziewanie? Czy zdołają sobie wzajemnie zaufać? Zaufaj mi to kolejna część serii The Last Regret Anny Bellon. Opowieści o losach przyjaciół, których połączyła miłość do muzyki, są jednymi z najchętniej czytanych polskich utworów na Wattpadzie.


Tytuł: Zaufaj mi
Autor: Anna Bellon
Ilość stron: 264
Wydawnictwo: OMGBooks
Kategoria: Literatura obyczajowa i romans
Wydanie: 19 września 2018


   



0

RECENZJA KSIĄŻKI “EGZORCYSTA" – William Peter Blatty

5 sty 2019




Witajcie!

W dzisiejszym wpisie chciałabym zaprosić Was na recenzję powieści, która określana jest jako „najstraszniejszy horror w życiu czytelnika gatunku grozy". Na początku może jednak się przedstawię, bo to właśnie mnie będziecie mieli okazję czytać raz w tygodniu o godzinie 12:00. Nazywam się Angelika, aczkolwiek wolę jak nazywają mnie Lika lub Andzia. W tym roku skończę 21 lat i nastanie to 16 października. Zajmuję się głównie serfowaniem po internecie, jednocześnie próbując odnaleźć swój sposób na życie. Nie studiuję, a pracuję jako sprzedawczyni w popularnej angielskiej firmie spożywczej. Od ponad ośmiu lat mieszkam w Anglii i nie zamierzam wracać do Polski. Chciałabym spróbować szczęścia gdzieś indziej. Moim hobby jest czytanie książek i sport. Od czasu do czasu też piszę oraz prowadzę bloga. Interesuję się też kryminalistyką. Gdy czytałam tę książkę, kompletnie nie miałam pojęcia gdzie zacznie się coś dziać i kiedy będzie coś strasznego. Niestety, ku mojemu rozczarowaniu, nie zastałam tego czegoś. Wprawdzie opisy były straszne, bo nikt oczywiście nie chciałby zobaczyć opętania małej dziewczynki, ale słyszałam dużo opinii o tej książce — że jest straszna, że ludzie boją się spać po przeczytaniu jej i wiele podobnych, jednak dla mnie w ogóle nie była ona przerażająca. Powiem więcej: była zwyczajnie spoko, po prostu taka fajna powieść do przeczytania na raz. Liczyłam na strach, gęsią skórkę, ale niestety się mocno przeliczyłam. Książkowy pierwowzór, tak jak ekranizacja, nie była dla mnie straszna. Mówi się, że książka jest lepsza od filmu, ale ja niestety stwierdzam, że w tym wypadku mimo wszystko to film był zdecydowanie lepszy. Lektura bywała natomiast interesująca, na przykład podczas kwestii z księdzem, który bardzo pomagał tytułowej rodzinie i nie wiedział dokładnie komu zaufać: swojej wierze czy jednak lekarzom, którzy twierdzili co innego.



Na końcu książka oczywiście zaczęła się rozkręcać, ale bardzo wkurzyło mnie to, że ten kulminacyjny punkt nastał w ostatnim rozdziale, który trwał z jakieś pięćdziesiąt stron. Jak zaczynałam czytać, nie oczekiwałam oczywiście jakiejś bomby, bo jak wiadomo książki zaczynają się powoli. Natomiast ta powieść to po prostu masakra, niektóre opisy były według mnie kompletnie niepotrzebne, akcja bardzo się dłużyła i rozpoczęła się dopiero na końcu. Szczerze mówiąc wolałabym chyba przebrnąć przez dodatkowe sto stron tego całego egzorcyzmu, niż czytać o czymś, co nie miało praktycznie żadnego związku z książką. Jeśli miałabym wybrać książkę lub film, to w tym przypadku na sto procent wybrałabym film, ponieważ może nie zachwyca, ale miałabym ten obraz, którego nie mogłam sobie wyobrazić, czytając książkę. Wiecie już dlaczego tak słabo ją oceniłam, ale jeśli chodzi o polecenie, to mimo wszystko polecam zapoznać się z tą pozycją, jeśli kochacie horrory i lubicie je czyta. Ostatecznie książka naprawdę nie jest zła, tylko dla mnie jest źle napisana, jednak pamiętajcie kochani: to jest moja opinia i inny mogą twierdzić co innego. No a skoro jesteśmy już przy opinii to chciałbym Was zaprosić do skomentowania tego wpisu i wyrażenia własnej opinii o tej książce, jeśli oczywiście ją czytaliście.


OPIS: Georgetown w Ameryce, lata 70. XX wieku, dwunastoletnia Regan bawi się spirytystyczną tabliczką ouija. Nawiązuje kontakt z bytem przedstawiającym się jako Kapitan Howdy. Wkrótce w jej otoczeniu dochodzi do paranormalnych zjawisk, a dziewczynka przejawia objawy opętania.

Zaniepokojona drastycznymi zmianami w zachowaniu córki oraz niewytłumaczalnymi zdarzeniami Chris MacNeil, uwielbiana gwiazda filmowa, zabiera Regan do lekarza. Ponieważ ani ten, ani kolejni lekarze niczego nie potrafią ustalić, zdesperowana Chris prosi o pomoc znajomego duchownego, przechodzącego poważny kryzys wiary młodego ojca Damiena Karrasa. Ten podejmuje się odprawienia egzorcyzmów. Pomocy udziela mu doświadczony, schorowany ojciec Lankester Merrin, dla którego spotkanie z demonem okazuje się nie być pierwsze. Rozpoczyna się walka o uwolnienie dziewczynki z rąk demona…







Tytuł: Egzorcysta
Autor: William Peter Blatty
Ilość stron: 355
Wydawnictwo: Vesper
Kategoria: Horror
Wydanie: 11 Kwietnia 2017



0

Copyright © Szablon wykonany przez My pastel life