Zimny Jad – Aneta Sołopa


To miał być, cytując opis: „Mroczny thriller romantyczny z elementami dark romance o cenie sławy, obsesji i uczuciu, które rodzi się w cieniu realnego zagrożenia”. Wyszła na siłę komplikowana książka, jaką jednoznacznie można określić mianem krótkiego dzienniczka synonimów słowa „penis”.  

Jeżeli macie jakiekolwiek wątpliwości, nie – nie polubiłam się z „Zimnym jadem”. Ba, patrząc na ilość scen z udziałem lub wspomnieniem męskich oraz żeńskich genitaliów, śmiem twierdzić, że wymownie kojarzy mi się teraz nawet sam tytuł. I szczerze mówiąc, nie zdziwiłabym się, gdyby określenie to miało stanowić kolejny sprośny synonim.  

Piszę tę recenzję po to, aby ostatecznie wylać swoje żale na twórczość Anety Sołopy, a potem wyrzucić ją z pamięci. Zwyczajnie spodziewałam się czegoś więcej, bo opis naprawdę był zachęcający i sugerował to, czego potrzebowałam, aby oderwać się od okropnego zapalenia ucha. Thriller o obsesji? Ochroniarz, który zaczyna coś czuć do swojej podopiecznej? – Kupuję w ciemno, ale w tym wypadku jednak prosiłabym o zwrot środków na konto (całe szczęście czytałam ją w ramach abonamentu, więc jestem stratna jedynie psychicznie).   

Weronika „Wera” jest właśnie na szczycie sławy, a jej muzyka zyskuje coraz więcej fanów. Z pozoru ma idealne życie, kochającego narzeczonego oraz grafik, wypełniony po brzegi koncertami. Wszystko jednak znacznie się komplikuje, gdy zaczynają napływać do niej głuche telefony oraz niepokojące karteczki z wymowną groźbą „Będziesz moja”. Zatrudnia więc prywatną ochronę, aby czuć się bezpieczniej i rozpocząć śledztwo. Kto ma obsesję na punkcie młodej piosenkarki? O dziwo autorka spoileruje to w tytule jednego z rozdziałów, więc tak naprawdę odkryłam to, zanim w ogóle zaczęłam czytać książkę, przeglądając spis treści…   

I tutaj rozpoczyna się lawina rzeczy, które poszły w „Zimnym jadzie” nie tak. Od chamskiego wydania tożsamości Pana X, przez nagminne wspominanie penisów, lewitujących wzwodów oraz fantazji, godnych wiecznie napalonego nastolatka, aż po bohaterów, którzy są zwyczajnie durni. Inaczej nie da się określić tego, że nikt nie domyślił się, kto stał za tym wszystkim. To było tak oczywiste, że w żadnym wypadku mnie nie zaskoczyło, a jedynie irytowało, bo ostatnie czterdzieści stron zwyczajnie przeciągało fabułę, którą dało się sprawnie skrócić, nie marnując słów, kartek książki w druku, a przede wszystkim czasu czytelnika.   

O, a jako wisienkę na torcie dodam nieścisłość, której nie mogę odpuścić. Po zakończeniu wszystkich złych wydarzeń oraz wyjściu z traumy, Weronika postanawia dopiąć wszystkie podpisane kontrakty, wśród których jest jeden, na kampanię perfum „dla niej i dla niego”. Angażuje w to swojego nowego ukochanego i razem dochodzą do wniosku, że potrzebują trzeciej osoby do, uwaga, nagrania, poprowadzenia w reklamie oraz montażu…   

…bo to wcale nie jest tak, że za plan oraz nagrywanie materiałów reklamowych odpowiedzialny jest cały sztab marketingowców z firmy, która podpisuje z Weroniką kontrakt.   

W czasach podpowiedzi Ai, Google, a nawet ChatuGPT (których, swoją drogą, nie polecam do researchu!) popełnianie takich gaf to wstyd i brak szacunku do czytelnika.   

„Zimny jad” to książka dla osób, które nie potrzebują logiki, sensu ani górnolotnej fabuły, aby dobrze bawić się przy lekturze. Mi w gardle stanęła nawet pomimo początkowej chęci przeczytania jej, aby odwrócić uwagę od bólu ucha. I cóż, za nic nie spodziewałam się, że wchodząc do świata wykreowanego przez Anetę Sołopę, trafię zdecydowanie nie tam, gdzie kiedykolwiek bym chciała trafić…



 



OPIS: Mroczny thriller romantyczny z elementami dark romance o cenie sławy, obsesji i uczuciu, które rodzi się w cieniu realnego zagrożenia. Weronika „Wera” właśnie stanęła u progu wielkiej kariery. Wygrany konkurs, kontrakt z wytwórnią i rosnąca popularność spełniają jej marzenia. Do czasu, gdy zaczynają pojawiać się niepokojące telefony i listy podpisane jednym zdaniem: „Będziesz moja”. Z każdym dniem strach narasta, a Weronika decyduje się na ochronę. Jednym z jej ochroniarzy zostaje Natan — mężczyzna zamknięty w sobie, nieufny wobec świata i przekonany, że zna prawdziwe oblicze celebrytów. Spędzając z Weroniką kolejne noce, zaczyna dostrzegać w niej nie gwiazdę, lecz kobietę walczącą o własne bezpieczeństwo. Gdy granica między obowiązkiem a uczuciem zaczyna się zacierać, zagrożenie staje się coraz bardziej realne. A w świecie, w którym każdy może obserwować z ukrycia, nikt nie jest tym, kim się wydaje. Czy miłość może przetrwać, gdy strach przejmuje kontrolę?


Tytuł: Zimny Jad
Autor: Aneta Sołopa
Ilość stron: 404
Wydawnictwo: RED
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydanie: 13 maja 2026

0 comments